niedziela, 18 października 2009

zapraszam w progi moje ... czyli przedpokoje

Dzisiaj bardzo jasno i bardzo minimalistycznie. Chyba to powinna być właściwie definicja przedpokoju ... ale wszyscy wiemy jakie są przedpokoje w blokach :-)
Zainspirować się jednak można ...

Cudowne kolory ...





















Poniżej mój faworyt, a ta pufa ... marzenie

























Słodkie ...







Ławeczka poniżej idealna ... jak dla mnie :-)



I na sam deser, takie cudeńko



Pozostaje, żałować że mój przedpokój ma 4 metry ...




wtorek, 13 października 2009

szkoła, szkoła ...

Dziś także coś dla dzieciaków, tym razem uczniaków :-) Pokoiki do nauki, biurka i tego typu duperele :-)
Aż chciałoby się usiąść do książek ...
Trochę nie mogę się doczekać, aż będę Mikołajkowi taki pokoik urządzać ...
Choć patrząc na sprawę trzeźwym okiem, to będzie już całkiem niedługo. Jeszcze 3 lata i do szkoły ... nad czym ubolewam strasznie :-( i już się martwię ...



















Zdjęcia z Pottery Barn.


poniedziałek, 12 października 2009

play, play, play with me :-)

Tak ostatnio spojrzałam sobie cóż to za tematy się na moim blogu pojawiały i z niedowierzaniem stwierdziłam, że nie było chyba nic na temat pokoi dziecięcych ... Nie wiem jak to możliwe, bowiem inspiracji na ten temat mam całą masę i pomysłów jeszcze wiecej :-)
Chyba czas zacząć nadrabiać zaległości :-)
Zawsze marzyło mi się aby w swoim nowym domu mieć wielki pokój, w którym zrobiłabym bawialnię dla dzieci. Jakieś takie to mało popularne w Polsce, żeby nie powiedzieć niespotykane. Ale jak dla mnie świetny pomysł. Pomaga pozbyć się rozgardiaszu i kupy klamotów w sypialni. A dodatkowo można mieć dzieciaki na oku (szczególnie przydatne w domach pietrowych z pokojami dziecięcymi na górze).
Pewnie większość z nas ze względów finansowych i małych metraży mieszkań nie może sobie na taki pokój pozwolić. Ot szara rzeczywistość ... Życie zweryfikowało też i moje plany i bawialni nie będzie (tak, niestety braki finansowe). Nic jednak nie powstrzymało mnie przed zaplanowaniem dla dziecka naprawdę dużego pokoju. A tak swoją drogą uważam za najwięszy błąd (i architektów i rodziców) planowanie dla dzieci najmniejszego pokoju w domu. Bardzo wkurza mnie podążanie za ideą, że dzieci są małe więc potrzebują mało miejsca. Chyba jest dokładnie odwrotnie. Tu przykład mojej znajomej - salon 60 metrów i pokój dla córki - 12. Efekt: wszystkie klamoty córki w dużym pokoju (wieczny bałagan) i strasznie rzucające się w oczy dysproporcje (brzydko to wygląda). Tak więc stanowcze TAK dla dużych pokoi! Oby było nas na nie stać :-)
Dziś kilka inspiracji w tym temacie :-)











Dla prawdziwych księżniczek :-)













Ta kuchnia mnie całkowicie rozbraja :-) Jest po prostu cudna. Gdybym miała córcię kupiłabym ją za każde pieniądze. Choć powiem Wam, że Mikołajek też uwielbia gotować i u swojej kuzynki zawsze bawi się właśnie garnuszkami :-D





Wyposażenie pierwsza klasa :-)







A to zdjęcie jest super. To jest dom z prawdziwego zdarzenia. Gdzie dzieci naprawdę mają swoje miejsce ...







Poniżej mój faworyt. Jasny, kolorowy, piękny :-)















Zdjęcia z Pottery Barn



czwartek, 8 października 2009

sunny holiday :-)

Dziś u mnie na blogu słonecznie i jeszcze wakacyjnie :-) Czyli skąd .... ?
Z Californii :-) z samego serca czyli doliny Napa ...
Poniżej zdjęcia z lokalnego SPA, pięknego i ekologicznego (solary, ekologiczne kosmetyki i warzywa, nie chlorowana lecz ozonowana woda) czyli coś co lubię :-)
Na pewno miło by się tam odpoczywało ... Uwielbiam takie jasne, pastelowe wnętrza :-)



Urocze zdjęcie :-)
Rowerki na wyposażeniu każdego pokoju.
















A tu do kolejnych wakacji jeszcze tyle czasu :-)
Gdyby ktoś miał dużą nadwyżkę pieniężną lub chciał sobie pooglądać zapraszam na stronkę Solagecalistoga.
Zdjęcia z Traditional home.



I`m sorry, so sorry

Witajcie moi drodzy. Nie wiem co by tu napisać i jak Was przeprosić po tak długiej przerwie.
Chyba nie ma co ściemniać i czas najwyższy przyznać się do lenistwa i pracoholizmu zarazem.
To znaczy pracoholizmu w pracy i lenistwa w domu ;-)
Ale tak naprawdę to tylko chroniczny brak czasu w ostatnich miesiącach oderwał mnie od mojego blogowania.
Ale nie ma co dłużej nudzić na ten temat.
Chcę wszystkich mocno przeprosić i obiecać poprawę. Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda i nie będę pisać w internetową przestrzeń :-) Chociaż samo pisanie też sprawia mi  przyjemność ...
Jedno jest pewne, bardzo się za Wami stęskniłam i będę nadrabiać zaległości w czytaniu Waszych blogów.
Ściskam więc Was serdecznie na powitanie ... i do dzieła!