poniedziałek, 26 stycznia 2009

jeszcze parę jadalni ....

Nienawidzę poniedziałków. Przyznaję to z czystym sumieniem i pełną świadomością. Szczerze nie znoszę też piątków. Tak więc swój tydzień sprowadzam do weekendu i tych trzech dni między poniedziałkiem a piątkiem. Pozostałe dni są dla mnie stracone. Bowiem i ja stracona dla świata :-) Zawsze mam taką górę roboty, że nie wiem od czego zacząć, że już nie wspomnę o czasie jaki mi to zajmuje. Dziś był właśnie taki przeokropny dzień. Ciągnął się bez końca, a po powrocie do domu też nie było lekko. Ktoś kto narysował pod rząd 50 autek i dźwigów, tylko i wyłącznie określony kolorem kredki; wie o czym mówię. Więc muszę Was uraczyć po raz kolejny jadalniami. Moje zbiory dyskowe są naprawdę przepastne w tym temacie. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi tego za złe. Jutro jakiś świeższy temacik ;-)
Zdjęcia z House to home.



Poniżej mój dzisiejszy faworyt :-)





Zawsze marzyła mi się taka antresola ....






5 komentarzy:

martita pisze...

na szczęście to są jednak tylko 2 złe dni z 7, więc i tak jesteś na plus ;)

jadalnie mi absolutnie nie przeszkadzają... ;) chociaż doczekać się nie mogę pracowni :) tak w ramach przyszłościowych planów mojego własnego domku :)

Ita pisze...

Jadalniami jak dla mnie, możesz raczyć bez końca .Sama szukam pomysłu na swoją.
5 dobrych dni w tygodniu ,to i tak dużo ,zawsze znajdzie się ta lepsza strona medalu .
Pozdrawiam.

Asia pisze...

alez piekny ten Twój faworyt!
Jak chodziłam do pracy to najgorsze moje dni to poniedizałek i wtorek. Potem juz własciwie z górki do weekendu:)))

migot77 pisze...

Oświadczam, że zostałaś wyróżniona na blogu
bibelociara.blogspot.com/2009/01/kreativ-blogger-kolejne-mie-wyroznienie.html
logiem Kreativ blogger:)

Pozdrawiam ...

Ewa pisze...

Bilans dni generalnie wychodzi na plus :-) Martito będę mieć na względzie Twoją pracownię. A Ito myślę że Ty inspiracji nie potrzebujesz bo wszystko co wychodzi spod Twej ręki jest samo w sobie dziełem ;-D Ale jadalnianych zdjęć u mnie pod dostatkiem :-)
Migot dzięki wielkie!!!