środa, 28 stycznia 2009

łazienki

Straszne wieści dziś na mnie spadły. Z zapaleniem płuc Mikołajka jest coraz gorzej... antybiotyki nie działają zbytnio. Jutro musimy iść do szpitala :-(  Przynajmniej zrobimy wszystkie badania, ale i tak strasznie się martwię i boję ...... Ostatni raz byłam w szpitalu na porodówce i raczej obce są mi w nim wizyty. A tym bardziej z maluszkiem .....
Jestem dobrej myśli, ale trzęsę się ze strachu ...
Tak więc dziś tylko krótka zajawka tego co pokażę następnym razem :-)















Zdjęcia z House to Home.


7 komentarzy:

li. pisze...

Wiem,że to trudne.Szpital i dziecko, to to,co budzi w nas najgorsze skojarzenia. Jesli mogę Cie uspokoić w jakikolwiek sposób:dobrze się dzieje,że szpitalną opieką zostanie otoczone Twoje dziecko. Bądź jednak czujna. O wszystko pytaj i bądź dociekliwa. Każda informacja o postępach leczenia musi Ci być podana.Przeszlam przez to.Myślę o Was i życzę zdrowia dla Synka.

Ita pisze...

Zgadzam się z li ,trzymaj rękę na pulsie i pytaj się o każdą drobnostkę .Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Mikołajka !!!
Pozdrawiam ciepło!

paula_71 pisze...

Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze!!!
Uściskaj jak najmocniej Mikołajka ode mnie!A Ty się trzymaj i bądź dzielna.
Buzka!

llooka pisze...

Całuski dla Ciebie i synka. Bądźcie dzielni, wszystko będzie dobrze!

Ania. pisze...

Witaj.Mam ogromna nadzieje,ze synek szybko wroci do zdrowia.Czasami taki nieprzyjemny pobyt w szpitalu jest potrzebny.Synek bedzie pod stala opieka i napewno szybciutko wroci do domu ,by robic mamusi balagan:-)
P.S.Czekam z niecierpliwoscia na niespodzianke!Pozdrawiam cieplutko.Ania

Pasjonatka pisze...

Dzień dobry, Ewo. Nie byłam tu trzy dni, a tu takie smutne wieści! Mam nadzieję, że idzie już ku lepszemu, że możesz być w szpitalu razem z dzieckiem i że dzięki temu obojgu Wam lepiej. Wiem, jakie to traumatyczne przeżycie, więc będę myśle o Was intensywnie. Pozdrawiam gorąco, Paulina
Daj znać co i jak, jak tylko będziesz mogła!

Ewa pisze...

Dziękuję dziewczyny za miłe słowa. Życzenia się spełniły i Mikołajek zdrowieje, a to najważniejsze! Kochane jesteście :-)