wtorek, 9 grudnia 2008

coraz bliżej święta ...

Dziś u nas była taka ładna pogoda, że trudno uwierzyć, że już grudzień. Szkoda tylko, że nici ze spaceru z Mikołajkiem .... znowu katar i wycieczka do lekarza. Gdzie się podziały te czasy kiedy nie wiedziałam co to choroby. No cóż, żłobek rulez :-(
No, ale wracając do tematu, to myślę, że już najwyższy czas brać się za dekoracje świąteczne. Dziś ściągnęłam wszystko z szafy i zabieram się za dekorowanie; znaczy jutro - jeśli uda mi się umyć okna. Taki mam ambitny plan. Co z tego wyjdzie zobaczymy ;-)
Tak więc dziś inspiracje świąteczne. Zdjęcia ze strony Marthy Stewart, kobiety która potrafi wszystko ;-) Nie przepadam za nią samą, ale podziwiam pomysły i lubię jej stronę.



Widziałam taki wieniec z szyszek na wystawie Jackpot-a i naprawdę mnie zauroczył. W przyszłym roku zbieram szyszki ;-)





Całe dzieciństwo przyklejaliśmy takie gwiazdki na szyby .... miłe wspomnienia :-)



Ta kolorowa mi się podoba jest taka inna, dziecinna, wesoła :-)



















Śnieżynki poniżej urocze.....





I ten koronkowy wieniec ... ahhh!





























A która Wam się najbardziej podoba?

poniedziałek, 8 grudnia 2008

tea time ;-)

Dziś post z cyklu "mam talent", a może raczej "inni mają talent". Dzisiejszy talent to szycie i Laurraine Yuyama, szyjąca mama, której prace inspiruje herbata ;-)
Najgoręcej polecam galerię autorki na flickr, jest co oglądać. Podziwiam ją za niesamowite pomysły i dbałość o każdy detal. Sami zobaczcie jakie wspaniałości:

















Ten czajniczek powyżej jest naprawdę cudowny. Zresztą wszystkie te kubeczki są wręcz baśniowe. Jeśli myślicie, że są extra, to spójrzcie poniżej. Mi szczęka opadła ;-)







Wszystkie te przedmioty to małe dzieła sztuki. Ale taki czajnik jak poniżej naprawdę chciałabym mieć :-D Bardzooooo!



Oczywiście autorka prowadzi swój sklepik na Etsy. Warto zajrzeć też na jej blog.
A tak przy okazji szycia ... czy w Waszych miastach sklepy z tkaninami to też taka oględnie mówiąc kicha (pomijam już ceny)??? Ja nie mogę znaleźć nic ciekawego w mojej okolicy (może źle szukam). Jedyne źródło zaopatrzenia dla mnie to sklepy z odzieżą używaną, ładnie zwane przez moją koleżanką ciuch shop-ami ;-)
No dobrze, zbieram się do spania, a musicie wiedzieć, że zasypiać będę przy boskim aromacie pierniczków. Nie, nie, nie piekłam, ale kupiłam olejek eteryczny ;-)
Do jutra


niedziela, 7 grudnia 2008

tarasy i jadalnie .... znowu

Dzisiejszy post dedykuję Asi, która jako jedyna zażądała kolejnego odcinka jadalni. Myślę, że reszta osób była po prostu taktowna i wolała nie pisać, żeby już z nimi przystopować.
Tak więc Asiu specjalnie dla Ciebie to co mam najpiękniejszego, czyli jadalnie outside i trochę tarasów.









Ten taras poniżej i cała aranżacja jest naprawdę piękna, marzę o takim niemal codziennie :-)











Powyższe zdjęcia z House to home
Te poniżej z Potterybarn







Na dziś kończę, bo jutro trzeba wstać - zdecydowanie za wcześnie :-(