piątek, 1 lipca 2011

tak po prostu ...

Dzisiaj taka zwykła sypialnia, rodem z Ikei. Ale po ciężkim dniu nie marzę o niczym innym, jak o wskoczeniu do świeżutkiej pościeli i chwili snu ;-)
Więc apetycznie mi ta sypialnia wygląda ...











Foto: IKEA

Ps. Był ktoś dziś w Ikei? Jak dalej jestem w szoku :-) Co też 20 zł może uczynić z człowiekiem 8-D



9 komentarzy:

Alina Anna pisze...

Czytam i oglądam zachłannie wszystko co tu publikujesz, gdyby marzenia się spełniały, to miałabym przez Ciebie kilkadziesiąt domów, bo wszytko mi się podoba, marzy mi się:) Niecierpliwie czekam na każdego posta! W Ikei byłam, to nie było dla mnie szokiem, ale kradzieże listów zawierających bon ze skrzynek pocztowych mnie zszokowały, pozdrawiam ciepło.
Ps. A gdyby można było mieć zapotrzebowanie, to może jakieś kuchnie i łazienki?:)

sorriso pisze...

byliśmy w środę - istne szaleństwo...20 minut zakupy, 40 w kolejce do kasy...

agea pisze...

a właśnie, muszę się wybrać do Ikei:)

lewkonia pisze...

Do mnie bon dotarł, ale noszę go sobie jako talizman:))) Ponoć nie wszyscy mieli to "szczęście", najprawdopodobniej z wiadomego powodu.
Ech, Polaczki... Chorość jakaś w nas względem kombinatorstwa i niezaspokojenia materialnego nadal tkwi.
I chociaż lubię meble z ikei, mam parę sztuk i nadal w planach co nieco, to nie dałabym się za nie stratować, zwłaszcza,że mimo urody i dostępności wady swe mają:)
Miło tu zaglądać, przejrzyste wntrza :)

Jowi pisze...

Urocza sypialnia,a widok z progu niesamowicie zachęcający do wejścia.

Dita pisze...

Piekne wnetrza kazde z dusza i ten Twoj dobry smaczek :) Czekam na wiecej :) Pozdrawiam "poczatkujaca" Edyta
p.s u nas w Dojczlandach bonem nie sypneli za to ta duza szklana miska salatkowa z bonem z gazetki byla za 1 centa ;)

i love nature pisze...

rzeczywiście ta sypialnia kusi :) zwłaszcza że ze mnie straszny śpioch!

Ja była w Ikei w Krakowie w zeszłą niedzielę, ludzi owszem pełno ale kolejek przy kasach nie było. Sama miałam do zrealizowania 3 bony które dostałam od rodziny, a że byłam akurat obok w Makro po wino to i tam wstąpiłam .I nie powiem miło było zrobić sobie prezent za 60 zł:)

alizee pisze...

Eeee.... to ja nic o bonach nie wiem...
Ostatnio bywam rzadziej w Ikei, ale chyba dzięki temu bywam milej zaskoczona... co do jakości Ikei... moim zdaniem jak wszędzie, jaka cena taka jakość.
Ale sporo rzeczy jest takich "po prostu" i "dla ludzi".... generalnie lubię Ikeę.

Sypialnia fantastyczna, delikatna, prosta, normalna. Myślę, że świetnie czułabym się w takim wnętrzu.

Pozdrawiam serdecznie

Polly_nezja pisze...

a mnie w sypialni urzekła podłoga - z czego dokładnie jest wykonana?
A blog - nie ma co, inspiruje!
Pozdrawiam,
Polly