środa, 25 listopada 2009

kuchenny pomocnik ...

Myli się ten kto myśli, że będzie dziś o pomagających w kuchni dzieciach, super kuchenkach czy robotach kuchennych ;-)
Będzie o zbędnych z pozoru okapach kuchennych :-) Właściwie dopiero niedawno się do nich przekonałam. Pamiętam, że jako dziecko patrzyłam na nie jak na jakieś statki kosmiczne ... głośno wyjące i w dodatku niewiele dające. Choć podobało mi się światło jakie dawały nad kuchenką :-)
Teraz uważam je nie tylko za przydatne (naprawdę!). Mogą być prawdziwą ozdobą każdej kuchni .... tak wiele jest pięknych modeli. Ba, te bardziej współczesne, nawet żadnego okapu nie przypominają ... wysadzane kryształami, rzeźbione i kombinowane :-) Oczywiście mi najbardziej podobają się te tradycyjne :-)





Poza tym uwielbiam jeszcze takie wiszące nad blatem gary :-)





Te dzbanki zgarnęła bym wszystkie :-)



Piękne cegiełkowe kafelki ...









Śliczny okap :-)

















I mój ulubiony, przypomina mi markizę w cukierni w Dubrovniku :-)

















3 komentarze:

Monika pisze...

Super :) piękne , marzenie

niebieska pisze...

no właśnie marzenie !!!!
własna kuchnia marzenie mojego życia , wszystkie są cudowne , bajeczne ,obiecujące :)

Ewa pisze...

Dziękuję kochane. Kuchnię moich marzeń jeszcze pokażę, ale też bym już chciała ją mieć. Na swoją obecną nie mogę patrzeć :-(
Pozdrowionka dla Was
Ewa