piątek, 5 grudnia 2008

i jeszcze jadalnie ....

Dziś miał być taki miły dzień..... planowanie ostatnich prezentów, wspólny rodzinny obiadek itd, itp. ... A tu wszystko zniweczyła awaria mojej komórki. Wyświetlacz całkiem nie działa (po upadku). Najgorsze jest to, że nie mogę ściągnąć z telefonu żadnych moich zdjęć ani filmów. A mam tam takie cudowne ujęcia synka, filmik z pierwszym kroczkiem .... Jestem załamana :-( Czemu ja nie zgrałam tych zdjęć wcześniej :-( Beczeć mi się chce ....
Może Wy macie lepszy humor, a może kolejna partia jadalni go komuś poprawi ......





















Poniżej styl ikeowski, czyli segregatorki gdzie się da :-D





Troszkę uroczych detali :



































Poniżej mój faworyciak :-D na dziś ...









Wszystkie zdjęcia oczywiście z House to home :-)
Humor mi się nie poprawia .... "muszę to przespać, przeczekać"
Do jutra!

2 komentarze:

Nasza kochana ruderka. pisze...

Hej.Wlasnie trafilam na twoj blog.Coz za inspiracje!Slina pociekla mi na widok niektorych (czytaj:prawie wszystkich)inspiracji. Oj jakbym chciala miec wieksza jadalnie:-)(ostatnio cos za duzo chce).Wracajac do twojego blogu...Super jest!
P.S.Rozumie twoj zal z powodu komorki.Czlowiek sie uczy na bledach.Nastepnym razem zgrasz napewno wszystkie cenne filmmiki i zdiecia:-)Pozdrawiam cieplutko.

Ewa pisze...

Dziękuję, dziękuję za miłe słowa :-) Oj ja też Twój blog oglądam i czytam, choć jakoś po cichu dotychczas :-) I tam to dopiero są cudeńka!!!
ps. komórkę już jakoś przebolałam :-D
Pozdrowionka